+48 781 08 78 08 ik fb @

Aktualności

Dzisiaj historia jednego z rekordzistów w ilości zgubionych kilogramów. Będzie o sympatycznym panu po 40-tce, odstawieniu tradycyjnych leków i zdziwieniu lekarzy wyrażonym krótkim "to się nie zdarza!".


Analiza tego przypadku ma w sobie coś uniwersalnego czy wręcz charakterystycznego dla osób w podobnym mu wieku. W zasadzie mógłby być tatą, dziadkiem czy wujkiem kogokolwiek z nas. Założę się, że znacie przynajmniej jedną osobę w Waszym otoczeniu, która boryka się z podobnymi jak on problemami.

Swoją przygodę ze zmianą stylu życia zaczął w momencie, kiedy waga wskazywała ponad 122 kg. Ilość samej tkanki tłuszczowej przekraczała 50 kg, a tłuszcz trzewny był na poziomie 23, gdzie norma wynosi od 1-9. W dodatku pacjent borykał się z nadciśnieniem, które było już leczone farmakologicznie. Oprócz tego towarzyszyła mu także dyslipidemia mieszana (podwyższony poziom TG i LDL oraz obniżony HDL), stan przedcukrzycowy i refluks żołądka. Wszystkie te dolegliwości są dość typowym zestawem, który często występuje w przypadku dużej nadwagi. Trudno wtedy czuć się dobrze i w pełni sił. Tak było i w tym przypadku.

Ten pan trafił do mnie w połowie marca tego roku, a już w październiku ważył ponad 30 kilogramów mniej. Ilość tłuszczu trzewnego spadła do poziomu 10, inne wskaźniki także uległy ogromnej poprawie. Początki zmiany jadłospisu i myślenia o jedzeniu należały do trudnych, przede wszystkim ze względu na wieloletnie przyzwyczajenia i upodobanie do tradycyjnej polskiej kuchni ze schabowym, golonką i ciężkimi sosami na czele. Jednak otwarcie się na nowe smaki, a także inny sposób przyrządzania potraw pozwoliło osiągnąć naprawdę spektakularne efekty.

Wraz ze starymi nawykami żywieniowymi pożegnał się refluks żołądka, stan przedcukrzycowy, dyslipidemia i w końcu nadciśnienie. Stan organizmu poprawił się do tego stopnia, że zrezygnowano z leczenia farmakologicznego(!). Było to zaskakujące nawet dla lekarza prowadzącego ponieważ zazwyczaj tabletki na nadciśnienie bierze się już do końca życia.

Zmiana sposobu odżywiania często jest demonizowana. Ludzie myślą, że na zawsze muszą zrezygnować ze schabowego, kawałka ciasta czy pierogów ze skwarkami. To nieprawda. Prawdą jest jednak, że ciężkostrawne, tłuste i mało odżywcze posiłki nie mogą stać się podstawą diety, bo wtedy prosta droga do nadprogramowych kilogramów, dolegliwości zdrowotnych i złego samopoczucia.

Ten pacjent odniósł ogromny sukces i jest żywym przykładem na to, że słowa Hipokratesa "niech żywność będzie Twoim lekarstwem, a lekarstwo Twoją żywnością" nadal nie tracą na aktualności.

 

*poniżej wyniki poszczególnych analiz.


 

 

 

Wszelkie prawa zastrzeżone / All rights reserved

RealizacjaMabu.pro Film & Design